Nazwijmy to "W koł komina" ;)
Wyświetleń: 818
Odpowiedzi: 3
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
#4
Photo 
7 czerwiec
 
 W nocy było bardzo zimno i musiałem się stopniowo ubierać. Mimo ubierania, rano byłem zmarznięty. Gorąca kawa, śniadanie i słońce pobudziło krążenie krwi i w końcu zrobiło się cieplej. Na mapie którą dostałem dzień wcześniej, wypatrzyłem skocznie. Jak się okazało, znajdowały się na północ od miasta, a nie, jak byłem przekonany w Kuusamo. Nie mniej jednak do miasta znanego ze skoczni, musiałem pojechać. Odwiedziłem sklep, gdzie kupiłem brakujący kabel do ładowania kamery na motocyklu. Jeszcze tylko musiałem poszukać bankomat, w celu wypłacenia gotówki na opłatę campingu. Bankomat znalazłem. Niestety mimo próby, nie udało mi się jej wypłacić. Nie znam fińskiego i wiem, że druga próba też spełzła by na niczym. Ale przecież nie jestem na pustkowiu. Zaczepiam jakiegoś przechodnia aby pomógł mi wypłacić pieniądze. Bez problemu pomaga mi. Zadowolony, dziękuję mu i odjeżdżam aby rozliczyć się z właścicielem campingu , spakować namiot i ruszyć dalej w drogę, bo już mam opóźnienie.
  Skocznie odnalazłem w Rukka. Później w domu zobaczyłem, że mogłem podjechać jeszcze wyżej, na samą górę. Ruszam dalej w kierunku Kemijarvi. Od wczorajszego dnia, zastanawiam się czy już przejechałem krąg polarny. Jeżeli tak, to czy minąłem znak i go nie zauważyłem, czy też go nie było. Jadę tak sobie, pełen relaks, droga pusta, tempo typowo turystyczne (czyli nie wiem ile ale bez spinania się), muzyka w słuchawkach gra. Nagle, w środku lasu, widzę coś na poboczu. Żadnej linii na asfalcie, kiosków z pamiątkami też nie było. Jadę sobie tak dalej bez zwalniania i patrzę na ten jakiś pomnik czy coś innego. Widzę, że jest jakiś napis. Ciągle bez zwalniania mijam go i czytam lub próbuję czytać bo przecież fińskiego nie znam. „Arctic cy…” Tylko tyle odczytałem. Minąłem to coś. Cały czas na liczniku widniała liczba 100. Po ułamku sekundy, który był wiecznością, dotarło do mnie, że właśnie mijam miejsce przy którym obowiązkowo muszę mieć zdjęcie. Wciskam hamulce i zawracam aby nacieszyć się tym widokiem i porobić zdjęcia. Jestem wręcz dumny z tego, że tu dotarłem. W innych okolicznościach pewnie nie zagościł bym w te rejony. Teraz jednak, traktuję ten wyjazd jako małą wycieczkę po okolicy. Wręcz wjeżdżenie się w motocykl. Bo przecież czeka mnie urlop na motocyklu ?. Miło by było rozbić namiot i zanocować ale czasu mam bardzo mało i muszę jechać dalej. W Kemijarvi chciałem zjechać na szutry i dopiero teraz widzę, że nawigacja nie spełnia moich wymagań. Być może planując taką trasę w domu na komputerze było by łatwiej. Jednak wprowadzając dane na bieżąco, gdzieś w trasie, jest znacznie gorsza od Larka. W końcu (bez użycia nawigacji) trafiam na drogę którą chciałem jechać. Dodatkowym utrudnieniem jest nr drogi. To co miałem na mapie nijak nie pokrywało się z rzeczywistością. W końcu jestem na fińskich szutrach. Początkowo jadę zachowawczo. Jednak z każdym kilometrem czuję na nich pewniej. Szutry fińskie i polskie to zupełnie różne drogi. Te którymi jechałem, są równe, często równiejsze od asfaltów i bardzo twarde co powoduje rozwijanie prędkości całkiem zadowalających. Na szczęście nie widziałem tam nikogo z radarem. Mimo tego, że nawigacja co chwilę kazała mi gdzie indziej jechać, udało mi się przejechać wcześniej zaplanowanymi drogami i dotrzeć najpierw do Ripii, a później przez Kuusajoki di Inari. I nie przeszkadzało mi, że miałem tylko atlas Europy. Jest już późno gdy docieram do Inari. Czas znaleźć sobie jakiś nocleg. Niestety jest trochę słabo. Na campingu stoją campery i blokują dojazd do pola namiotowego. Trudno, biorę domek. Jeżdżąc samemu, taka opcja nie wypada tanio ale trudno się mówi. Przed Inari nie było nic co zwróciło by moją uwagę i trudno powiedzieć co będzie dalej. Zostaję.


I kilka zaległych fot...
Jak pozmniejszam, bo samo nie chce, a szkoda.


Odpowiedz


Wiadomości w tym wątku
Nazwijmy to "W koł komina" ;) - przez Zibi_1 - 10-08-2017, 01:17
RE: Nazwijmy to "W koł komina" ;) - przez wooosiu - 10-08-2017, 07:54
RE: Nazwijmy to "W koł komina" ;) - przez Zibi_1 - 10-09-2017, 21:27
RE: Nazwijmy to "W koł komina" ;) - przez Zibi_1 - 10-13-2017, 21:58

Skocz do:

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości