Najlepsze opony do XT 1200 Z
Wyświetleń: 4841
Odpowiedzi: 25
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
#21
Też myślałem nad scout 60, ale rzadko w teren się zapuszczam... Pewnie kiedyś trzeba będzie i tak spróbować.


Odpowiedz
#22
(06-02-2016, 22:11 )Krokodyl napisał(a): Też myślałem nad scout 60, ale rzadko w teren się zapuszczam... Pewnie kiedyś trzeba będzie i tak spróbować.

To tak jak ja 90% asfalt 10% teren ale jednak teren.  Juz ślizgałem się na szosówkach . A dzięki takiemu protektorowi jak w scoutach mniej uślizgów bocznych na kamkach w zakrętach 


Odpowiedz
#23
Zastanawiałem się poważnie nad scout . Jednak jadąc teraz w Alpy potrzebowałem opony troszkę i na autostrady. Dlatego zdecydowałem się na conti tkc 70. Nie żałuję. Przejechały ok. 4000 km i nadal wszystko ok. Asfalt suchy i mokry bez niespodzianek. Jedzie się bez żadnych kompleksów.
Serpentyny super. Lekki teren dają radę w granicach rozsądku.


Odpowiedz
#24
Mogę wrócić do tematu, bo wróciłem właśnie z Czarnogóry.
Moje nowe Metzelery Tourance Next'y zadały egzamin. Naprawdę bardzo dobrze trzymają i na suchym i na mokrym, a to sprawdzałem cały dzień na śliskich w czasie deszczu Bośniackich asfaltach... Choć raczej w takich warunkach nie mam intencji sprawdzać granic możliwości opony. Rozpieprzenie motocykla i siebie 1500 km od domu to zwykle słaba opcja. W każdym razie opona mega stabilna, bardzo łatwo i progresywnie się składa w zakręt i daje dużą pewność siebie. Do tego cicha, no i co ważne, wiedzę, że te 4000 km nie bardzo na niej zrobiły wrażenie. Tak więc na asfalt polecam. W teren się po prostu nie nadają.


Odpowiedz
#25
Fabrycznie montowane gumy (Metzeler Turance Exp) właśnie mi zapowiedziały, że odchodzą na zasłużoną emeryturę (bieżnik tylnej poniżej 1,6mm).
Ponieważ zrobiły to po przejechaniu 28 tyś km nie mam do nich specjalnie żalu z podjętej decyzji Wink
Gumy jeździły dzielnie po rozgrzanych do czerwoności Greckich asfaltach, śniegu w alpach, ostrych jak brzytwa kamieniach krety, piasku, błocie, szutrach itp. w skrócie chyba po wszystkim, po czym da się przejechać i najważniejsze bez ani jednego kapcia Big Grin

Zalety:
+ przebieg
+ przyczepność nie zmienia się w sposób mocno odczuwalny na mokrych, zimnych i mocno rozgrzanych alfaltach

Wady:
- ta guma to zwykły kartofel enduro, czyli twarda i dosyć mocno uślizguje się przy szybko pokonywanych winklach, ale robi to w sposób do, którego idzie się przyzwyczaić, tylko trzeba mieć tego świadomość.


Odpowiedz
#26
Michelin Anake Wild właśnie odeszły na emeryturę, przebieg 16 tyś km, przednia guma jeszcze by polatała tylna już dawno poza limitem ale nie łysa Wink Moim zdaniem gumy zrobiły robotę, zwłaszcza na Islandzkich szutrach z kamieniami wielkości piłki do nogi Wink

Następcą są Hidenau K60 Scout - wrażenia opiszę po zajechaniu tych gum.


Odpowiedz


Skocz do:

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości