Problem z odpaleniem Teresy
Wyświetleń: 5349
Odpowiedzi: 23
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
#11
(11-21-2015, 17:08 )Floydoo napisał(a):
(11-21-2015, 14:20 )Osu! napisał(a): wez no mnie nie strasz :-( Podobno Tereski z rocznikow 2014 w gore mialy byc pozbawione konieczności wymiany tlokow...

a co maja tloki do odpalania?????????

to, że problem z odpalaniem jest (choć nie musi) jedna z kilku oznak potencjalną koniecznością wymiany tloków (według Yamahy).
Np. jeżeli masz problem z odpalaniem plus rocznik do 2013 to Yamaha sugeruje sprawdzić czy aby Twój model nie nadawal się pod akcje wymiany tlokow z pierścieniami. Jak trochę pogrzebiesz to dotrzesz do tego kontrowersyjnego wątku tyczącego się Teresek Sad
Już kilku wlascicieli jest po wymianie....
Choc wydaje mi się, że w tym przypadku jest cos innego bo tak nagle to nic się nie dzieje...chyba ze problemy ze sterowaniem/elektryka silnika.

woosiu informuj co i jak...jak już będziesz wiedział...!!!


...przygoda nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do celu...
Odpowiedz
#12
Panowie jeszcze wczoraj po rozmowie z kol Flooydo dał mi parę wskazuwek.Wiec ruszyłem walczyć z Teresa. A więc tak . Naładowałem Aku i z racji tego że chciałem odpalić na kabelki miałem jechać autem ale zrezygnowałem .Za to zabrałem przewód 2,5mm2 i mały akumulator żelowy od alarmu 7Ah.Podłaczyłem wszystko i zakręcie rozrusznikiem i....nic. Więc za poradą kol Flooydo odkreciłem rolgaz do oporu i zakręciłem. Zaskoczyła od pykniecia. Trochę przez minutę podymiła białym dymem (myślę jest dobrze papież wybrany) poczekałem aż temp sięgnie 60C i pojechałem przegonić maleńką. Moje wnioski takie : przy krutkich przejazdach aku sie nie doładuje więc napewno słaby Aku był i przez to nie odpalił za pierwszym razem , w konsekwencji zalane świece i za drugim razem też nie odpalił, odkŕecony rolgaz najwidoczniej otworzył przepustnice na maksa i przedmuchał cylindry. Tak jak myślałem zbiegło się parę rzeczy na raz .Są i pozytywne rzeczy . Przy gmolah HEED bezproblemowo ściągam boczek (doszłem do perfekcji ,dla zainteresowanych podpowiem jak wkładać bez problemowo) i Aku wychodzi z łatwością.

Furiat i Gruber to właśnie to co opisaliscie . Świece aku no i temperatura zrobiły swoje. A i z zagrzaniem silnika tez trzeba pamiętać.


Odpowiedz
#13
XT1200Z to kolejny z moich motocykli - tym razem nowy. Żadna z poprzednich marek (Suzuki, Honda,BMW) nie miała takiej przypadłości, choć niektóre z nich były już leciwe. Po postoju nawet przez cały okres zimowy, jeśli tylko akumulator kręcił motocykle odpalały bez zadnego problemu - nie było mowy o jakimś zalewaniu świec zapłonowych !!!
Jeśli sytuacja będzie  się powtarzać, to trzeba domagać się usunięcia tej WADY przez serwis yamahy.


Odpowiedz
#14
(11-22-2015, 09:54 )Gruber napisał(a): XT1200Z to kolejny z moich motocykli - tym razem nowy. Żadna z poprzednich marek (Suzuki, Honda,BMW) nie miała takiej przypadłości, choć niektóre z nich były już leciwe. Po postoju nawet przez cały okres zimowy, jeśli tylko akumulator kręcił motocykle odpalały bez zadnego problemu - nie było mowy o jakimś zalewaniu świec zapłonowych !!!
Jeśli sytuacja będzie  się powtarzać, to trzeba domagać się usunięcia tej WADY przez serwis yamahy.

Kol Floydoo  tłumaczył mi ze wina leży po stronie konstrukcji silnika .Rzędówka z wykkorbieniem 270stopni .


Odpowiedz
#15
ufffff....aczkolwiek ja tez w mojej poprzedniej Hondzie CBF 1000 (jak sprzedawałem miała 94kkm...) nie miałem nigdy problemu z odpalaniem nawet po kilku miesiącach bezczynności moto. Ach te Tereski Wink


...przygoda nie zaczyna się w momencie, kiedy ruszamy w drogę, i nie kończy, kiedy dotarliśmy do celu...
Odpowiedz
#16
To fakt coś z tym utrudnionym odpalaniem im nie wyszło i z tego co widać (ostatnio jeździłem trochę nówka sztuką) z problemem sobie nadal nie radzą. Choć w moim przypadku nie jest tak źle jak piszecie, bo choć czasem zdarza się jej palić tak jakby od niechcenia, to jednak nigdy mnie nie zawiodła. I chyba z wyjątkiem jednego razu zawsze odpala za pierwszym strzałem . Dodać jednak musze, że w większości jeżdżę długie traski.


Odpowiedz
#17
Problem dotknął mnie dziś jak chciałem po zimie odpalić i na przegląd rejestracyjny podjechać. Kupiłem moto jesienią, zrobiłem jakieś 2500 km i zawsze paliła jak lala. Ponieważ przekręciłem 20.000 km, wymieniłem olej w silniku + filtr, olej w dyfrze, płyn chłodniczy, świece i filtr powietrza. Aku naładowane kręci, kręci i nie chce palić. Podpiąłem nawet kablami do aku samochodu i też nie chce zaskoczyć. Nie próbowałem jeszcze opcji z pełnym otwarciem przepustnicy, ale jesienią paliła od strzału samym dotknięciem rozrusznika. Mam tam alarm, próbowałem różnych opcji, gaszę blokadę pilotem jak zwykle. Chyba, że wyjęcie aku spowodowało jakaś blokadę elektroniki? Kręci, kręci a zaskoczyć nie chce. Paliwa mam pełny bak. Żeby dostać się do filtra i świec musiałem go odchylić do tyłu, ale nic nie odłączałem. Macie jakieś sugestie?


Odpowiedz
#18
Kręcić aż zaskoczy. Moja załapała po około 3 minutach kręcenia w cyklu 20 sekund kręcęnia 10 odpoczynku.


Odpowiedz
#19
A może jak wyjąłeś aku to padła bateria podtrzymująca immobiliser i się rozkodował ???
Kiedyś taki manewr zrobiłem w samochodzie i musiał typ z aso przyjechać z jakąś maszynką i wprowadził kod. A też kręcił jak szalonyt a nie chciał zapalić.


Odpowiedz
#20
RadziX moje moto bez akumulatora 4 miesiące stało. Myślę że nie ma to znaczenia.


Odpowiedz


Skocz do:

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości