Ubiór motocyklisty - czyli kurtki, spodnie , buty i rękawiczki.
Wyświetleń: 6572
Odpowiedzi: 24
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
#11
(01-08-2016, 16:06 )Furiat napisał(a): daje radę, sprawdzony w Norwegii.
http://intermotors.pl/product-pol-5865-K...RCAN-.html

Widziałem gdzieś jeszcze do takiego kompletu pokrowce na buty i rękawiczki i pakiet przeciw deszczowy  nieskomplikowany jest. Ale Membrana w kurtce i tak się przyda niezależnie od dodatkowego zabezpieczenia . A może ma ktoś inne propozycje ???


Odpowiedz
#12
Wspomniane przez Ciebie pokrowce na rękawice i buty są  w mojej ocenie kłopotliwe w zakładaniu i mało wygodne.
A co do butów to polecam buty wojskowe haix BW 2002,  może nie są to piękne i typowo motocyklowe buty ale zniosą najgorszą ulewę  i są bardzo wygodne,  wykonanie ich zapewnia doskonałą ochronę przed urazami. Do turystyki motocyklowej naprawdę idealne. Wykonane z naturalnej skóry co sprawia ze latem stopa się nie poci.




Załączone pliki Miniatury
   
http://www.motofuria.pl  ... z pasji do motocykli
Odpowiedz
#13
Ja butów na moto używam typowo turystycznych górskich . Takie za kostkę i jeszcze z membraną również dają radę . Sprawdzone rozwiązanie stopa tez oddycha.


Odpowiedz
#14
Ja używam takiej Formy Adventure https://www.google.pl/search?q=buty+form...joMF9zU%3D


Odpowiedz
#15
Misiek-888 no to napisz coś więcej bo wyglądają ciekawie . Ciekawi mnie odporność na wodę no i oczywiście jak w upały noga się czuję? ??


Odpowiedz
#16
Wink 
 But wygodny do chodzenia i jazdy, zmiana biegów bdb Big Grin  Podczas deszczu nie przemaka, na upałach jest ok  . Nie myśl ,że będziesz się czuł jak w  trampkach Smile

Jeśli się zdecydujesz to kup 1-2 numery większe.


Odpowiedz
#17
Fajna propozycja butów. Wiadomo że nie będzie sucho jak w sandałach ale też żeby kiślu nie było . Polecam wszystkim do butów skarpetki z wełny Merino ( sprawdzone firmy Icebrecker)noga fajnie oddycha i nawet po całym dniu brak odoru.


Odpowiedz
#18
Jest OK. Po jednym sezonie odoru brak .


Odpowiedz
#19
Dziś, może troszkę opiszę swój rynsztunek, coby rozruszać troszkę temat na forum.

Zacznę od kasku. Zaznaczę że, jestem zwolennikiem full face'ów.
Ostatnie 3 sezony przelatałem w Shoei xr1100 czyli kasku jakby sportowo turystycznym. Dziś już, go nie produkują, zastąpił go NXR, jednak gdyby ktoś się zastanawiał, a miał okazję nabycia to polecam.
Niedawno zakupiłem Arai Quantum ST PRO i oto jakie są moje pierwsze spostrzeżenia na temat tego kasku w stosunku do Shoei.
Arai na +
- aerodynamika lepsza niż w shoei
- blenda
- wentylacja
- ponoć najebzpieczniejsze
na -
- głośniejszy od shoei
- bardziej skomplikowana konstrukcja, mało intuicyjny montaż i demontaż wnętrza oraz wizjera
- brak podbródka
- wizjer w dolnej części nie jest całkiem płaski, ma jakieś przetłoczenie do uszczelki, które przeszkadza podczas jazdy z uchyloną szybką

Shoei na +
- Dobra aerodynamika
- prosta konstrukcja = intuicyjna obsługa
- wentylacja
Shoei na -
- brak blendy
- przez wizjer często dostawały mi się jakieś małe muszki do środka, które ciężko było wypędzić
- może to subiektywne, ale bardzo odciskał mi się na czole, gdy miałem założoną kominarkę

Buty mam na dzień dzisiejszy tylko jedne, będzie to 4 sezon Alpinestars SMX-5. Nie mają żadnej membrany, mają jakąś tam wentylację, ale szału z oddychaniem nie ma, chociaż nie zdarzyło mi się aż tak spocić w nich, żeby mi to przeszkadzało Dosyć często je pastuję effaxem i muszę przyznać, że dzięki temu wytrzymują dość długo bez przemoknięcia. Są wygodne do chodzenia, na początku trochę uwierało mnie wzmocnienie na dźwignię do zmiany biegów, (takie wzmocnienia są w obu butach) ale teraz już tego nie czuję. Może na przyszły sezon sprawię sobie coś bardziej enduro turystycznego, ale puki co jestem zadowolony. Nie ma nich większych śladów użytkowania.

Kurtka i spodnie:
Zaraz po kupnie Cielaka, musiałem sprawić sobie nowy komplet tekstyliów, ponieważ wcześniej na Triplu jeździłem w skórach.
Padło na Modekę, z którą już wcześniej miałem trochę do czynienia i byłem zadowolony. Wybrałem zestaw Tacoma, jakie są pierwsze spostrzeżenia?
Sprzedawcy chwalą materiał Tactel użyty do uszycia kurtki, jest on faktycznie milszy w dotyku niż Cordura. I chyba na tym jego zalety się kończą. Kurtka na rękawach bardzo szybko przemaka, ma paski do zacieśniania rękawów co jest na plus, jednak dlaczego przez te paski wlewa się woda? Trochę nieporozumienie jak dla mnie. Druga rzecz, to materiał na lewym biodrze dziwnie zmechacił się. Może dziewczyna za bardzo mnie ściskała, ale chyba nie powinno sie to stać po ok 2000km. Kurtka ma super wielki ochraniacz na plecy, który swoje waży, jednak w niczym nie przeszkadza i nie czuć go.
Co do spodni nie mam żadnych uwag, są po prostu ok. Ochraniacze na miescu.
Suwaki są ogumowane i firmy YKK więc może nie będzie z nimi żadnych problemów, jak to z tymi noname od Modeki, które lubią się szybko zepsuć. Podoba mi się, że podpinkę i membranę na końcach rękawów można spiąć z kurtką i spodniami suwakiem.
Co do wentylacji to na razie nie się nie wypowiem bo nie miałem możliwości przetestować Sad
Dodam, że komplet niestety mam czarny, więc na pewno będzie cieplej niż w jasnym.
Na ten sezon zaimpregnowałem zestaw impregnatem Modeki, zobaczymy czy coś to da w razie jakiegoś większego a niespodziewanego deszczu.

Rękawice
Mam obecnie trzy pary. Modeka Tacoma, Shima Evo oraz Alpinestars Sp-1.
Tacomy kupiłem w tym roku na zastępstwo dla Shimy i na obecne warunki są super, nie przemakają, są ciepłe i wygodne, żadnych zastrzeżeń puki co.
Alpiny i Shimy kupiłem 4 lata temu. Alpiny są typowo letnie, bardzo wygodne, jedune co dziwne i chyba charakterystyczne dla tej firmy, każdy model ich rękawic trzeba przymierzyć przed zakupem, niby mają rozmiarówkę, ale inne modele w tym rozmiarze były na mnie za duże. Poza tym szczegółem jestem bardzo zadowolony. Na lato super sprawa nic nie gniecie, nie drze się ani nie pruje.
Shimy niestety nie polecam. Zdaję sobie sprawę, że wtedy ta firma dopiero wchodziła na rynek, jednak w moich rękawicach coś jest nie tak. Całe ocieplenie się przemieszcza, materiał wewnętrzny czepia się jakichś odstających skórek na palcach co powoduje mało przyjemne dreszcze. Ciężko je zakładać i zdejmować przez to przesuwanie się wszystkiego. W sumie na rękach miałem je może dwa razy, kiedy zmuszony byłem do tego przez deszcz i zimno. Niestety również przemakają mimo tej membrany, a potem ciężko je wysuszyć. Plus za to, że są ciepłe.

Bielizna.
Mam dwa komplety Brubecka- Coller i Dirt. Oba polecam, komfort jest o wiele lepszy. Myślę, że są warte swoich cen.
Mam również myślę, że fajny komplet Oxforda. Kominiarke, bluzę i kalesony o nazwie chillout. Podszyte materiałem nieprzewiewnym. Bardzo to pomaga w chłodne dni i kiedy pogoda nas zaskoczy, a nie mamy membran do kurtki i spodni, przy czym nie zajmuje wiele miejsca.

Na upały:
Na gorące dni mam jeansy motocyklowe firmy jakiejś, nie pamiętam, ale nie jest to chyba nic bardzo znanego. Mają ochraniacze na kolana i biodra, które można wypiąć ze środka razem z takimi kalesonami i regulować ich położenie, te kolanowe troche się niestety przesuwają, ale lepsze to niż nic, a spodnie te nie kosztowały więcej niż 300zł. Dodam, że miałem w nich mały wypadek i nic mi się nie stało dzięki nim.
W upały jeżdżę w kurtce Modeki model Mesh. Fajna kurtałka na miasto i raczej ostrożną jazdę. Ma jakieś ochraniacze na przedramiona i barki, jakąś piankę na plecy. Jest super przewiewna, ale z troski o swoje zdrowie zakładam zawsze też żółwia pod spód. Z suwakami nie miałem do tej pory problemów, rzep do zapięcia pod szyję nigdy nie działał, ale właściwie nie jest mi to potrzebne wiec spoko Tongue Rozlazł się jeden szew na barku, ale babcia krawcowa pomogła i naprawiła Smile za 390 zł bodajże może być.


Odpowiedz
#20
Kilka luźnych wrażeń z użytkowania produktów Modeki.
Przedmiotem mojego opisu jest kurtka Challenger i spodnie Melville.
Czas użytkowania to ok 5 lat i ponad 100 tyś przejechanych km.
Zakupiony w lokalnym sklepie motocyklowym, co ciekawsze przymierzana kurtka Melville w rozmiarze L była za szczupła i za długa a opisywana tu Chellenger w rozmiarze M była OK ( eMka była szersza w klacie niż eLka).
Ze spodniami poszło bez problemu, i już miałem prawie wymarzony komplet ciuchów motocyklowych.
Konstrukcyjnie oba produkty są podobne, 3 warstwy wszystkie wypinane, te same membrany, różnią się zastosowanymi materiałami syntetycznymi w zasadzie ich nazwą i wykończeniem Nanotex w przypadku spodni. Ochraniacze w obu produktach z dolnej półki a na plecach kurtki i na biodrach tylko gąbka.
Po pierwszych jazdach nic nie wskazywało katastrofy do czasu pierwszego deszczu. Pomimo zastosowanych membran po kilkunastu minutach jazdy w deszczu czuć zdecydowanie, że coś chyba nie działa. Kurtka przepuszcza wodę przez rękawy w zasadzie ich dolną cześć i bardzo szybko poczujemy jak woda leci nam po ramionach na dół, a spodnie oczywiście tam gdzie łączą się ich nogawki. W kurtce to nie problem z mankietami rękawic tylko z samą konstrukcją kurtki, prawdopodobnie membrana jest za krótka w stosunku do rękawów.
Na plus należy zaliczyć fakt, że jak większość materiałów syntetycznych wysycha w ciągu kilku godzin nawet całkowicie przemoczona.
Wykończenie (impregnacja) Nanotex w spodniach ma ograniczać ich brudzenie się, ja takiego faktu nie zauważyłem, oba produkty czy z Nano czy bez brudziły się tak samo.
Modeka w karcie gwarancyjnej, gwarantuje wysoką jakość i prawidłowe funkcjonowanie przez okres 24 m-cy. No więc już samo przeciekanie membran można by uznać za wadę, ale ponieważ sporo się naszukałem pasujących na mnie ciuchów postanowiłem zakupić kombinezon przeciwdeszczowy i zignorować sprawę. Pierwsza reklamacja – kurtka w pierwszym roku, przestały działać zapięcia kieszeni na klatce piersiowej velcro, czyli rzepy. Reklamacja uznana, kurtka został naprawiona poprzez wymianę zapięć, czas realizacji ponad miesiąc. Następny sezon następna reklamacja nie działają rzepy w kieszeniach, i na zapięciu patki ochraniającej zamek oraz lamówki rękawów wykonane ze skóry lub podobnego materiału się wystrzępiły i częściowo ich nie ma. Naprawiono obszycia rękawów, lamówki wykonano z materiału syntetycznego i działają do tej pory, reklamacja na zapięcia, czyli rzepy kieszeni i patki została odrzucona. Czas realizacji grubo ponad miesiąc. Jadąc ze sklepu z kurtką wykręciłem do miejscowego kaletnika, wymienił mi velcro za 12zł.
Oba produkty posiadają zawieszki, iż są szyte bezpiecznymi szwami, bezpieczne szwy Modeki puszczają pod wpływem chodzenia, chyba nie chcę myśleć co się stanie z tymi szwami w przypadku szlifu itp. Spodni nie reklamowałem pomimo tego, że wada wystąpiła w okresie gwarancji, od razu zawiozłem do kaletnika, naprawił i działają do tej pory.
   
Na obu produktach widać, że zostały wykonane z różnych materiałów, im dłużej są użytkowane tym ich część bardziej się odbarwia (blaknie od słońca).
Za kurtkę zapłaciłem 640 zł za spodnie 690 zł.
Produkty z dolnej półki nie zaskakują jakością ani użytych materiałów ani wykonania. Czas realizacji gwarancji przy dwóch próbach, za każdym razem ponad miesiąc to dla mnie porażka serwisu firmy.

Po okresie gwarancji, wymieniam rzepy co sezon i latam Big Grin kaletnik naprawił to co fabryka nie dorobiła i git.

Co jeszcze używam na chwilę obecną, oprócz w/w kompletu Modeki

- kask Shoei Multitec - działa wszystko, git, przydała by się blenda - jest w nowszym modelu.
- kurtka Alpinestar skóra - jw. czyli git
- spodnie dżinsy Motto - za krótko aby coś konstruktywnego napisać - wygodne.
- rękawice Modeka traveler coś tam - letnie, dobra wentylacja, jeszcze się nie rozpadły Wink średnio wygodne przy dłuższej jeździe przeszkadzają szwy
- rękawice Racer ciepłe - kompletna porażka, pomimo wysokiej ceny, rozpadły się po 4 użyciu, puszczają wodę, dialog z dystrybutorem/ gwarantem to już temat na książkę Wink
- rękawice Held ciepłe - git
- buty Sidi Adv - git , sprawdzone w boju, kilka razy uratowały mi kulasy Smile
- buty wojskowe BW 2006 chyba - bardzo dobra alternatywa, po rozchodzeniu wygodne jak kapcie, słabo trzymają kostkę w porównaniu z Sidi.
- kombinezon przeciwdeszczowy FLM - polecam bardzo dobry produkt, wykonany z materiału membranowego a nie typowej ceraty, ratował mi dupsko wielokrotnie Big Grin

I wiele innych.

Zamiast ociepleń fabrycznych używam polarów 100 lub kurtki softshelowej.

Bielizny itp. mam sporo różnej z uwagi na wcześniejsze intensywne łazikowanie po górach, daje radę i na moto Big Grin


Odpowiedz


Skocz do:

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości