Mototrip 2016 Korsyka
Wyświetleń: 3239
Odpowiedzi: 14
Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
#1
Alo

Pozwolę sobie pisać na raty trochę, w wolnych chwilach opiszę tegoroczną podróż - dajcie znać czy widać zdjęcia bo wklejałem normalnym html-em z google photos. Bo jak to u nas mówią - u mnie działa Smile

Jakoś nie mamy szczęścia do tej Ukrainy i Rumunii - plany zrobione, wszystko przygotowane i 2 dni przed wyjazdem okazuje się, że przez większość czasu na Ukrainie i w drodze powrotnej w Karpatach ma padać deszcz Sad Nerwowe telefony i zmiana na plan B czyli Korsyka ! Najlepsze, że Arek - kolega poznany przez forum Supertenere który miał jechać z nami na Ukrainę, sam z siebie bez naszych podpowiedzi wybrał ten sam kierunek Smile Umawiamy się z nim bezpośrednio na promie i jedziemy. Z oczekiwanych 4-6 osób w końcu decyduje się jechać 4 czyli Olo na swoim 350kg Stratolinerze, Smokfa na CB650F, Arek ST10 i skromny autor tego tekstu również na ST10

   Dzień 1
Umawiamy się z Olem na stacji benzynowej za Żorami na 7rano. Nienawidzę porannego wstawania, zwłaszcza po nieprzespanej jak zwykle z emocji nocy, ale co zrobić - pobudka, śniadanie, założenie zapakowanych kufrów na motocykl, pożegnanie z rodziną i w drogę.

[Obrazek: -q9y78PYgmGCe6mCEJPcnETSEeqX9MhI5KROy31U...18-h763-no]

Na stacji pierwsza niespodzianka coś się stało z tylnym hamulcem i trzeba go “pod pompować” 2-3x dopiero wtedy hamuje. Szybkie telefony do przyjaciół, tylko kto odbiera telefon o 7 rano. Pesymistyczne wizje nadchodzą niczym czarne chmury ale czekamy chwilę, kto oddzwoni pierwszy. Jest telefon - wspólna diagnoza - zapowietrzenie. Szybka akcja z kabelkiem i voila - wszystko działa jak powinno, wyjazd w terminie uratowany.
Plan jest taki żeby w 1 dzień dojechać do mojego przyjaciela Zyzia który mieszka we Włoszech jakieś 300km od Livorno. Droga nudna i rutynowa - niestety jak chce się szybko być na miejscu to te 1000km trzeba zrobić autostradami czyli standard: Ostrava, Wiedeń, Gratz, Udine, Wenecja, Rovigo. Koło Gratz zaczyna się robić ciekawie - temperatura spada do 5-6 stopni i zaczyna pojawiać się śnieg, coraz więcej śniegu na poboczach, i więcej i więcej.
[Obrazek: zBgl-6TH2elOWtydP8arU7l1_eUKAEjhWKMb8S_Z...18-h763-no]


Hmmmm ślisko trochę - szybki rzut oka na termometr 3 stopnie. Zatrzymujemy się na stacji, ubieramy dodatkowe bluzy, ocieplacze gorąca herbata, tosty i powolutku jedziemy dalej. Z ciekawostek okazało się, że dzień wcześniej była jakaś mega śnieżyca i grupa motocyklistów z Polski utknęła w Gratz w 40cm śniegu.
[Obrazek: EDLD9CTMnTgJZejTznN1Z16fleNKtwGDFSs1rX7h...QT=s763-no]
[Obrazek: cn6Hzu99C8jQPWWAHxsowvSxG0Qm-MHcLS2ZgxrR...18-h763-no]

Za 3-4 tunelami przed Udine robi się wiosna, słoneczko i zielono więc z automatu mordy się nam uśmiechają i jedziemy dalej.
[Obrazek: oacHjZFTEECR_A8ApOSoJH636Is905PVwqdqkX4E...18-h763-no]

200km dalej meldujemy się u Zyzia - nocne rozmowy polaków i planowanie dnia jutrzejszego sprawiają, że idziemy spać grubo po 24.
C.D.N.


--
Pozdrawiam
Mowso
http://www.gophoto.eu
ER-5->DL650->MG Stelvio->DL650->F800GT->XT1200Z
Odpowiedz
#2
zapowiada się zacnie zwłaszcza że kierunek dobrze znany i w ponownie w planach na przyszłość Smile

ps. zdjęć nie widać Sad


Odi Profanum Vulgus et Arceo... a poza tym 502 495 545 pomoc w okolicach Wawy Wink
Odpowiedz
#3
I już? Dawaj więcej Smile

U mnie zdjęcia widać Smile


Odpowiedz
#4
Dzień 2
Ciekawostka - nastawienie budzika na 7.30 nie gwarantuje wstania o tej godzinie Smile Ale nikt nas nie gonie więc spokojnie się pakujemy, zamawiamy miejsca na promie przez aferry i ok 10 ruszamy lokalnymi drogami w kierunku Livorno. Mijamy Florencję i zatrzymujemy się w Pistoi na małe “conieco”
[Obrazek: Dql31e_sfPjcylhObCSSfRPM1XclDYBDqSme2xPv...18-h764-no]

Rzut beretem mamy do Pizy i słynnej krzywiej wieży, więc żal by było nie skorzystać. Okazuje się, że Piza to strzał w dziesiątkę - byłem kilka razy we Włoszech a nigdy nie było okazji odwiedzić. Bardzo ładne miejsce, wyremontowane (podobno przez Polaków) zadane, przeszkadza tylko masa turystów, strach myśleć co się tam dzieje w sezonie.
[Obrazek: v9bulIvpgTOkrDtqZ8dBNydowUgZNJWon-BLQcz2...24-h764-no]

[Obrazek: rHrU7AEj1iSexknpAVv9JNsxCuKB6zqFtmuoT2u0...73-h763-no]

[Obrazek: UQ2P2hdb1izNWuEX-fK8PuQGqPh-XziMzn9-FtfV...18-h763-no]

[Obrazek: Af9I7_miOVOOP7-U2GaPFPU9AjPRYFgsu4FH3Wn2...18-h763-no]


Późnym popołudniem dojeżdżamy do Livorno gdzie w kasie drukujemy wykupione wcześniej bilety i idziemy na miasto w poszukiwaniu wifi Smile Niestety zarówno McDonald jak i knajpka na rynku z najdroższą herbatą jaką w życiu piłem okazują się pod tym względem porażką więc jedziemy poszukać miejsca na nocleg. Zgodnie z radami przyjaciela z Włoch wjeżdżamy na ogromną strefę ekonomiczną i wśród otaczających pól znajdujemy miejsce na nocleg. Wysyłamy koordynaty Arkowi i idziemy spać Smile
[Obrazek: tra-9zU9tJpuGLx7xdWt4KfAnak7T1JTWb7rdV4H...18-h763-no]
C.D.N.

Co do zdjęć - w trybie incognito też mi się niektóre nie wyświetlają, może się okazać, że trzeba być zalogowanym w usługach googla żeby były widoczne Sad

   Dzień 3

   Dziś pobudka o 5.30 - musimy zdążyć poskładać namiot, zjeść śniadanie i dojechać na prom do 7.30. W nocy zmarzliśmy było około 2-3 stopni i mega wilgoć więc gorąca herbata i kociołek na śniadanie trochę nas rozgrzewa.
[Obrazek: SQBUPKjc9SnN_lmgV8OFlHuE5yATVO9dkqHxaX-x...18-h763-no]

Pakujemy mokry namiot i jedziemy na prom, tutaj trochę cebularsko boczkiem, boczkiem na pole position i wbijamy się na prom. Za chwilę podjeżdża Arek i okazuje się, że spał 200m od nas na polu tylko po ciemku nie chciał hałasować i nas szukać Smile
[Obrazek: To-7VY4gBUeGXtCqiZjzi6x5UVYL1DqI5EdBUQc3...18-h763-no]

Cztery godziny na promie wloką się niemiłosiernie - następnym razem trzeba pamiętać, żeby zabrać jakieś karty czy coś, a tak decydujemy się ana drzemkę na pokładzie. Słoneczko powoli zaczyna przygrzewać wprowadzając błogi nastrój.
Na Korsyce wita nas piękne słoneczko i mocno dodatnia temperatura. Zbieramy się z promu i jedziemy na północ na “palucha” Korsyki. Po chwili przestajemy się dziwić dlaczego Korsyka nazywana jest rajem motocyklistów.
[Obrazek: dZxVKgqNz3g3KcsGiRHNaHCyVsLt7JUAA3Ihb3pc...18-h764-no]

Piękną pogoda, piękny asfalt, piękne zakręty sprawiają, że jazda staje się czystą przyjemnością, lewo, prawo, lewo, prawo i tak raz, za razem całą drogę z takimi widokami, że ciężko się na jeździe skupić Smile
[Obrazek: WsIFrtwy3bwt6dl7G6Kt2p71YZlbAGXSSrlyNeFQ...18-h764-no]
[Obrazek: xTaWn8tu4fZCsfNprIuoW1lMNHcwY9f_QNRXhULo...41-h732-no]
[Obrazek: gqgYFE4sURd_eDpOkKyo1UAOeAp8Etm4cWHyki3d...40-h730-no]

Niestety około 16 chmury zasnuwają niebo i zaczyna padać deszcz. Zatrzymujemy się na jakimś pustym polu kempingowym i po godzinie czekania na rozwój sytuacji postanawiamy rozbić namioty. Pada do 22.00 i na następne dwa dni prognozy niestety nie są optymistyczne, dopiero we wtorek ma wyjść słońce i przestać padać Sad
[Obrazek: P13tJcDZ_p982xqXS4TPa9ff2YQ6XI3W3JXHFE7k...18-h763-no]

C.D.N.


Odpowiedz
#5
U mnie działa Big Grin


Odpowiedz
#6
Dzień 4

Rano niespodzianka - wita nas słońce więc pakujemy się powoli. Arek zostaje jeszcze na chwilę i umawiamy się na przesłanie koordynatów do spania wieczorem a my zaczynamy jechać wybrzeżem na południe. Jechać szybko się nie da bo widoki takie, że nie da się skupić równocześnie na dwóch rzeczach Smile Co chwila ochy i achy postoje na zrobienie zdjęć itp. 

[Obrazek: ySUYqWj7c30_SncEs-h8DO6ftEfTrdX-e9a50EOC...0-h1152-no]

[Obrazek: 92m4Vo3O0CYI1oYde5rcZrX3ZsVjlV5nVSt9xyBb...0-h1738-no]

[Obrazek: Fsgce5ZKyinbOCBcmwXxFaZmU70T6IBF0sWUTJuF...0-h1534-no]

[Obrazek: -1ze6kIm4vJPlntxnzOc2w0HlV1w3u73v077YLEe...0-h1422-no]

[Obrazek: V5L9bcyJQ86bjwNuRmp-q8QCKSLVBfsqYbT5jf1O...0-h2116-no]

Dojeżdżamy do St.Folrent nazywanym szumnie małym St. Tropez, no ale coś w tym jest - portowa atmosfera udziela się i nam, więc zatrzymujemy się idziemy na kawę i zwiedzanie. 

[Obrazek: y_ZLjjIHQcyzoC0EVC63FPYB1JZhsvD7eDt14-UG...0-h1268-no]

Siedzimy dobre pół godziny i nagle zaczyna się mocno chmurzyć, szybka decyzja, nie jedziemy spróbujemy przeczekać. Za chwilę zaczyna padać a do stolika dosiadają się Polacy - Dawid z Bieszczad który na wyspie mieszka już kilka lat. Opowiada nam ciekawe historyjki związane z wyspą i rdzennymi mieszkańcami, tłumaczy nam czemu na wyspie nie ma uchodźców itp. Zaprasza również do siebie, wymieniamy się więc numerami telefonów. Podjeżdża jeszcze trzeci towarzysz podróży Smokfa który wyjechał dopiero w piątek po południu i dziś dopłynął na wyspę. W międzyczasie okazuje się, że ekspedientka jednego ze sklepów obok również jest z Polski, za chwilę przyjeżdża jej siostra a więc trochę rodaków jednak tutaj jest Smile Niestety pada cały czas i to coraz bardziej my więc po 2 godzinach dajemy sobie spokój z myślami o dalszej jeździe a rodacy pomagają nam znaleźć tani hotel na 3 osoby. Jedziemy i po obejrzeniu pogody rezerwujemy pokój na dwa dni, suszymy się i smakujemy kolorytów lokalnych tanich win Smile
[Obrazek: PDPJ9osv__gyyHnyBHQ7SnKClpNJW4qWuvK7t7Kh...0-h1880-no]

W między czasie okazuje się, że Arek widział nadchodzące chmury i zaczął uciekać przed nimi i zobaczymy się dopiero na promie w drodze powrotnej Sad

Arek - tutaj nasze drogi się rozjeżdżają więc możesz na bieżąco opisywać co u Ciebie się działo Smile


--
Pozdrawiam
Mowso
http://www.gophoto.eu
ER-5->DL650->MG Stelvio->DL650->F800GT->XT1200Z
Odpowiedz
#7
Ta w skrócie to było tak. Ja ponieważ nie oglądałem prognozy pogody a na wyjazdach musze się najeździć, to pojechałem polatać po genialnych winklach w górach, a chłopaki oglądali prognozy i "przeczekiwali deszcz" (cokolwiek to nie znaczyWink w hotelu z basenem Big Grin

Najważniejsze, że wszyscy zadowoleni, cały czas byliśmy w kontakcie no i przed wyjazdem zostałem uprzedzony, że oni jeżdżą raczej więcej i szybciej, no i git Wink Wink Wink

A góry na Korsyce wyglądają tak Big Grin

   


Odpowiedz
#8
No bardzo miło się to czyta i ogląda... "Zazdraszaczam!" i idę pakować moto. W najbliższy piątek kierunek Czarnogóra!


Odpowiedz
#9
Photo 
Dzień 5

Rano szybki rzut oka za okno i na internetową pogodynkę i wdrażamy plan pokręcenia się po górach w okolicy i znowu świetne drogi, zakręty itp. 
[Obrazek: JgV6uu5IedM-Rj_cGidTEoXTIVEQqiMElCUzY5uC...0-h1420-no]

[Obrazek: 9kBafFJ-_NPErr3DlSZCt91C8vwsuUc3qFySbkCX...0-h2116-no]

[Obrazek: D0KPK9F4giz_lUM4heWmXR4ZgjfLbctX7_pv39kt...0-h1558-no]

[Obrazek: If3INaN8ZQfpg-3WnWOMFUCvNAeerqSveM0_3dLo...0-h2116-no]

[Obrazek: HPTsHS8jnM0fQc6cGO0gAG-1jxDp_WktSySW9XxP...0-h2116-no]

Po 100km wjeżdżamy do sklepu celem uzupełnienia zapasów a po 15 min w środku wychodząc mamy niemiłą niespodziankę - leje na całego. Cóż zrobić, pakujemy żarcie i napoje i powoli toczymy się w deszczu do hotelu. Po 100km wracamy mokrzy i do końca dnia delektujemy się dobrymi lokalnymi winami które są dobre bo …. tanie Smile 
Wieczorem pogoda na szczęście się poprawia więc jeszcze szybkie wyjście po cywilnemu do portu na spacer i zdjęcia

[Obrazek: ruU9QXrJlxesy_Fnbljn9Yagg2PBvD4j2LfH2p-u...0-h1310-no]

[Obrazek: vpyZzolzgJUSLkWF4OLDl58D08SS12VOUsdvGT03...0-h1290-no]

[Obrazek: J4ZYpmu8UTVp9FAms49HDLGgkbrPcZf1TseiGacr...0-h2116-no]

Dzień 6

Na taką pogodę czekaliśmy od 2 dni - od rana bezchmurne niebo, temperatura powyżej 20 stopni i zapowiada się piękny dzień. Wymeldowywujemy się szybciutko i w drogę w kierunku Corte, zamku którego zapamiętaliśmy z przewodnika Arka który niestety pojechał wraz z nim Smile

[Obrazek: 9G57zUyIO0WMbhJHMJ1Cq54GC0F4nIEcERyJJufm...0-h1266-no]

[Obrazek: k4X11TWLNRxm8hIQftxJwoGP95_HD-DtckvNtreF...0-h1474-no]

[Obrazek: FPscws2kX3sItbNXkOvl4TtQJZ-Phdj3GiBNRq8E...0-h1512-no]

[Obrazek: FY5GsuczC0yAu_h3x_3ibWtVICuCtuiyrP585Ppo...0-h2116-no]

Tutaj naprawdę można jechać cały dzień w ślimaczym tempie i zachwycać się non-stop widokami i nie nudzić się wcale. Restaurację po drodze odpuszczamy ze względu na kosmiczne ceny. Mamy własne zapasy więc nie głodujemy Smile Jedziemy przez monumentalne góry z resztkami starej architektury a w oddali widać ośnieżone szczyty najwyższych tutaj [ponad 2700m] gór. Po drodze widać z góry jakąś ładną plażę w Marina di Albo więc szybciutka kąpiel w dwumetrowych falach i jedziemy dalej


[Obrazek: WwB2-b-KS5W3bcOYicKr2L7sqUHNXiUuY_mWivvE...2-h1548-no]



[Obrazek: ytZ-3b9DaatOV9cKEzJ0kaj7dRwivUEUM084Qlhl...0-h2116-no]

[Obrazek: 2XWlFqjQKYQUjQ2bSl48D0XwGD6F1pkah6nPnrL2...0-h1852-no]

[Obrazek: Vtdz92RHlR2ZdF6zpFvOnYVgO9eXMi8STd9rKYC5...0-h2116-no]

Z Piano gdzie widoki po raz któryś zwalają nas z nóg 

[Obrazek: hZGZ9CHg2-2UDxyyPDYlgOjzkVOV36hF8K79QKrC...0-h1240-no]

[Obrazek: GKwCpVhzkZgmDn9tb4fDqrwCciX-QRkfpba9LYun...0-h2116-no]

[Obrazek: J4RS4YaW1lN-eKFY_gKXP0kwDB5OQ4Gj_wS6qWTP...0-h1480-no]

Jedziemy w kierunu Ajaccio i potem do Zevaco górami gdzie jedziemy na zaproszenie Dawida i Alicji których poznaliśmy kilka dni wcześniej w St.Florent Podejmują nas po królewsku, jemy świetne lokalne mięso i kiełbasy, pijemy ichniejsze wyroby procentowe i siedzimy prawie do drugiej w nocy

[Obrazek: uefV_lUvjtkn4ZrtUzYxoCQqNZLXlc_ByAL1EOXo...0-h1490-no]

Oczywiście C.D.N. Smile


--
Pozdrawiam
Mowso
http://www.gophoto.eu
ER-5->DL650->MG Stelvio->DL650->F800GT->XT1200Z
Odpowiedz
#10
ehhhhhh Wink


i ten tego, pamiętaj o delfinku Big GrinWinkBig Grin


Odpowiedz


Skocz do:

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości